Trudno będzie znaleźć gorszych. Klasyczne olewanie klientów. Dzwonię w sprawie potwierdzenia podpisu, kilkuminutowa drobna sprawa zależy mi na czasie. "Oczywiście proszę wysłać maila z treścią i numerem tel oddzwonimy z terminem". Wysyłam maila i po godzinie dzwonię znowu "szef jest na urlopie nie mamy terminów" No to nie mogli powiedzieć od razu