Przyszłam do kancelarii umówić się na prostą czynność notarialną. Obrażona na cały świat panienka (nie wiem jakie ma stanowisko, nie dane było mi go poznać) asystentka/sekretarka chamskim tonem odesłała mnie na bok "bo nie byłam umówiona". Trzeba się umówić na umówienie?! Nowe, nie znałam.