Po telefonie gdzie poinformowałem o mojej sprawie, zostałem poinformowany że musze skompletować stosowne dokumenty. Zrobiłem to, poinformowałem też panią sekretarkę jakie dokumenty już mam. Dwa dni później mam już dokumenty, stawiam się u notariusza, nikogo nie ma na recepcji. Po dłuższej chwili podszedł do mnie jakiś obrażony mężczyzna z wyraźną dużą ilością włosów na nosie, spytał o sprawę, o poprosił o pokazanie dokumentów. Położyłem dokumenty na stole, tu pan spojrzał jakbym mu na stole położył stolec, patrzył na dokument z 10 sekund w ciszy, którą przerwało tylko moje zaskoczenie sytuacja i wcześniej wymienionym owłosieniem nosa (z zewnątrz). Finalnie usłyszałem że on się tym nie zajmie bo to trzeba weryfikować i że mnie żegna xD nie polecam. Z wielu względów.